10 Rażących błędów w etykiecie biznesowej - czyli parę słów o savoir vivre w biznesie. - Jak prowadzić własną firmę? | Jak prowadzić własną firmę?

Jak Prowadzić Własną Firmę

JPWF

marta

tagline

marta

Chcę szybko informacje na mój email:

  • o nowych postach i filmach
  • o webinarach i szkoleniach
  • i fragment książki Marty "Własny Biznes. Jak dojść do Sukcesu?" gratis!
 
 
10 Rażących błędów w etykiecie biznesowej – czyli parę słów o savoir vivre w biznesie.

10 Rażących błędów w etykiecie biznesowej – czyli parę słów o savoir vivre w biznesie.


Opublikowano  08/07/2016


Pisałam ostatnio o tym, jak należy się ubrać na spotkanie handlowe. Teraz przed Tobą spis czynności, jakich musisz wystrzegać się w pracy, by przestrzegać norm służbowego savoir vivre. Niektóre zachowania są okropne, a szefowie czy ich pracownicy nadal je wykonują!

 

10 Rażących błędów w etykiecie biznesowej:

1. Jeśli otrzymujesz wizytówkę, nie wolno jej chować do kieszeni czy zagniatać. Otrzymana wizytówka powinna trafić do wizytownika albo do teczki z ofertą, jaką również otrzymałeś – wcześniej jednak nie zapomnij jej przeczytać przy rozmówcy!

 

2. Drapanie się w towarzystwie. Dłubanie w nosie, ziewanie.

 

3. Machanie lub trzęsienie nogą / stopą podczas spotkania na siedząco. Wiele osób to robi,w ten sposób pozbywając się napięcia lub dodając bodźców, gdy rozmowa ich nuży. Nie rób tego, to strasznie wkurza. Tak samo zresztą pstrykanie palcami.

 

4. Ślinienie kartek przy przewracaniu, ohyda!

 

5. Podciąganie spodni w pasie, przy świadkach. Zdejmowanie pięty buta podczas siedzenia.

 

6. Poprawianie makijażu przy świadkach – a nie w toalecie. Tak drogie Panie – nie malujemy ust, nawet błyszczykiem, w miejscach publicznych, tym bardziej w towarzystwie biznesowym! Widok kobiety wyjmującej lusterko w restauracji, i malującej usta po posiłku, cóż, tego etykieta zabrania.

 

7. Dmuchanie nosa lub pociąganie nosem. Jeśli masz katar, przeproś, wyjdź z pomieszczenia i wydmuchaj nos. W wyjątkowych sytuacjach, jeśli nie możesz wyjść, a katar nie jest „teatralny”, odwróć się chociaż od rozmówcy.

 

8. Nie wolno też siedzieć, gdy podchodzi do Ciebie klient albo potencjalny klient. Gdy pracujesz na recepcji, lub zatrudniasz pracowników w recepcji / sekretariacie, naucz się / naucz pracowników wstawać za każdym razem, gdy podchodzi klient.

 

9. Zabawy drobnymi elementami stroju – pierścionkiem, kolczykiem, wisiorkiem itp.- kategorycznie zabronione!! Choćby Cię kusiło przez cały czas trwania spotkania.

 

10. Jeśli masz przemówić, i musisz odchrząknąć, nigdy nie rób tego przy słuchaczach. To straszne jest.

 

A Ty co byś dodał? Co Cię irytuje?

Bo ja dodałabym punkt 11 jeszcze:

Nie składaj obietnic bez pokrycia! Jeśli obiecałeś ofertę na wtorek, wyślij ją kurcze we wtorek!!

Zobacz także:

5 extra powodów, by założyć firmę w lubuskim :)
jak założyć prowadzić firmę lubuskie
Dlaczego czasem trzeba wziąć dzień pracy zdalnej – tj. dzień pracy poza biurem?
praca poza biurem, praca zdalna
Tony Robbins Unleash the Power Within – opinia – Londyn 2018
Spodobał Ci się ten artykuł?
Zapisz się do newslettera, a będziesz na bieżąco. W prezencie poradnik o zatrudnianiu pracowników!
  • http://www.stachurskapogodzinach.pl Agata

    Ciekawy tekst. Niby wiemy, jak się zachować, ale zdarza się, że nie zwracamy uwagi na nasze zachowanie, nie kontrolujemy tego. Trzeba się pilnować i już! 🙂

  • http://booksmyloveblog.blogspot.co.uk Books My Love

    To straszne że ludzie nie wiedzą takich rzeczy, ale też bardzo dobrze że piszesz o nich 🙂

  • Marta | Zafascynowana życiem

    Dodałabym jeszcze – nieumiejętne słuchanie. Ileż to razy zdarzyło mi się rozmawiać z kimś i mieć wrażenie, że zupełnie mnie nie słucha i myśli o czymś innym. W trakcie rozmowy zdecydowanie należy skupić się na drugiej osobie.

  • KilkuetatowaMama

    Fajne zespawienie 🙂

  • http://bissole.pl/ Katarzyna

    Zgodzę się z Martą, co do nieuważnego słuchania. Mnie jeszcze denerwuje, gdy rozmawiam z jedną osobą i nagle przerywa nam druga. Wiem, że są czasami naglące sytuacje lub szybkie sprawy do załatwienia, ale można chyba zacząć od pytania „czy mogę na chwilę przerwać?”.