Jak rozmawiać o pieniądzach? - Jak prowadzić własną firmę? | Jak prowadzić własną firmę?

Jak Prowadzić Własną Firmę

JPWF

marta

tagline

marta

Chcę szybko informacje na mój email:

  • o nowych postach i filmach
  • o webinarach i szkoleniach
  • i fragment książki Marty "Własny Biznes. Jak dojść do Sukcesu?" gratis!
 
 
Jak rozmawiać o pieniądzach?

Jak rozmawiać o pieniądzach?


Opublikowano  21/03/2017


Bywa, że rozmawianie o pieniądzach jest trudne. Rozmawianie o cenie, o podwyżce bądź jej braku. Rozmawianie o budżecie, o tym, co chcielibyśmy kupić, w co zainwestować, a na czym zaoszczędzić. Temat pieniędzy zdecydowanie może dzielić. Jak zatem rozmawiać o pieniądzach, by było inaczej?

 

Jak skutecznie rozmawiać o pieniądzach?

 

1.Pamiętaj, że pieniądze to narzędzie.

Poznaj naturę pieniądza. Pomoże w tym lektura: 3 rzeczy,które chciałbyś wiedzieć o pieniądzach, ale boisz się zapytać.

To nie jest cel sam w sobie, to tylko środek do innego, być może ciekawszego życia.

Dlatego też:

 

2.Nie jest dobrze, gdy zaczynasz sprawę od negocjacji finansowych.

Takie zachowanie jest często źle widziane, bywa, że nazywane jest buractwem czy roszczeniowością. Zanim poruszysz kwestie finansowe, omów z partnerem inne poboczne wątki tego samego tematu, np. wizję tego, co chcecie razem osiągnąć, wspólny cel, inne warunki umowy. Jeśli negocjujesz pieniądze dla swojego działu – omów najpierw, co chcesz stworzyć, a potem powiedz za ile. Jeśli cokolwiek sprzedajesz, przedstaw najpierw wartości produktu. (Tutaj wszystko, co musisz wiedzieć, o negocjowaniu ceną). Jeśli starasz się o pracę lub nowe zlecenie, zanim podasz stawkę, opowiedz o swoich atutach, korzystnych dla partnera rozmowy.

 

Zbyt szybkie rozmawianie o pieniądzach zabiera jedno z trzech lub nawet wszystko na raz:

  • Twoją klasę, takt w oczach partnera,
  • Twoją szansę na sprzedaż produktu, idei czy „samego siebie”,
  • żywe zainteresowanie rozmową (bo podanie wartości finansowych na początku, tak niskich, jak wysokich, dekoncentruje rozmówcę na tyle, że nie słyszy potem argumentów, które mogłyby go przekonać).

 

3.Nie jest dobrze, gdy odkładasz kwestie finansowe na sam koniec.

Bo jeśli wszystko jest ustalone, a podzielić ma was jedynie cena, strata była waszego czasu na tak długą, szczegółową rozmowę. To mega nieproduktywne, a także frustrujące, gdy obie strony wykazują nadzieję na współpracę, która z tak prowizorycznego powodu nie dojdzie do skutku.

 

Zatem, jeśli czujesz, że podstawowe aspekty zostały ustalone, czas zaznaczyć warunki finansowe. Ale jak?

 

4. Po prostu powiedz kwotę.

Powiedz cenę bez „dodatkowych upiększaczy”, które obniżają Twój autorytet.

Nie mów: „Byłoby dobrze, gdybym uzyskał… . Byłoby idealnie, gdyby to było… .”

Nie mów: „Jakiś czas temu oczekiwałem … zł, ale teraz chciałbym dostać więcej.”

 

Te zwroty są niekonkretne, pozostawiające naprawdę dużo możliwości na negocjacje. Nie budują Twojego autorytetu, bo nie pokazują, że dokładnie wiesz, czego chcesz.

 

Jeśli wynikają z pokory czy skromności – to spoko. Ale jeśli wynikają z braku wiary w siebie, w produkt, w możliwość pozytywnego dogadania się z partnerem – to kicha.

 

5. Jeśli jesteś na spotkaniu bezpośrednim – mów o pieniądzach, patrząc w oczy.

Gdy mówisz o pieniądzach – ani głos nie może zadrżeć, ani powieka nie może mrugnąć. Dlaczego? A no dlatego, że znowu będzie można z łatwością odczuć, że nie masz wiary, w to, co mówisz.

 

6. Przygotuj sobie zawsze 3 opcje finansowe.

I: najlepsza wartość cenowa dla Ciebie:

Tak dobra, że skakałbyś w ogień. Ale jednocześnie na tyle realna, że przejdzie Ci z dumą przez gardło.

 

II: optymalna wartość cenowa:

Taka cena, która Cię zadowala. Powiesz sobie przy niej: „Spoko, fajnie, cieszę się!”

 

III: najniższa cena, jaką zaakceptujesz, bez marudzenia czy narzekania:

Tą cenę przyjmiesz z godnością, choć nie jest to Twój szczyt marzeń. Przy tej cenie na pewno nie dołożysz do interesu, ale tuż za nią Twoje działanie będzie już szło po kosztach. Ta cena to, że tak powiem, „cienka, czerwona linia”. Uważaj, bo za nią straszy! 🙂

Jeśli negocjujesz, pamiętaj, by zaczynać rozmowy od opcji I. A jeśli masz wprawę w negocjacjach i siłę przekazu, zacznij nawet od opcji I + 10%.

 

7. Powiedz sobie (i innym), że nie przekroczysz tej cienkiej, czerwonej linii.

I nie przekrocz jej. Dla szacunku dla samego siebie.

 

8. Nie bój się odmowy.

Jeśli rozmówca nie przystaje na Twoją propozycję cenową, szczególnie tą z III opcji, musisz nauczyć się żyć dalej. Nie uniżaj się, nie upraszaj. Wróć do rozmów – o ile, chcesz – dopiero za jakiś czas.

Jeśli zaś sytuacja się parę razy powtórzy, może trzeba będzie przewartościować cenę? Może jest przeszacowana? Tak też bywa. W rezultacie to nie Ty, a rynek, weryfikuje Twój produkt, Twoją ideę i Twoje kompetencje.

 

9. Naucz się rozmawiać o pieniądzach.

Niektórzy nie lubią rozmawiać o pieniądzach. Jeśli to element ich strategii życiowej, ok, nie wtrącam się 🙂 Niekiedy rozumiem też takie podejście.

Ale jeśli ta niechęć wynika z faktu, że czują się za mało asertywni, nie pozostaje im nic innego, jak ćwiczyć.

 

Jak zatem jeszcze poprawić rozmawianie o pieniądzach, szczególnie podczas rozmowy kwalifikacyjnej z pracownikiem / pracodawcą? Więcej na moim webinarze 🙂

Zobacz także:

5 extra powodów, by założyć firmę w lubuskim :)
jak założyć prowadzić firmę lubuskie
Dlaczego czasem trzeba wziąć dzień pracy zdalnej – tj. dzień pracy poza biurem?
praca poza biurem, praca zdalna
Tony Robbins Unleash the Power Within – opinia – Londyn 2018
Spodobał Ci się ten artykuł?
Zapisz się do newslettera, a będziesz na bieżąco. W prezencie poradnik o zatrudnianiu pracowników!