fbpx

Jakich pytań nie zadawać podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

Posted on 18/sierpień/2015


Jakich pytań nie zadawać podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

Problem:

Mam już pewien zarys tego, o co pytać na rozmowie kwalifikacyjnej, bo żem sobie przeczytał post: Najlepsze pytania rekrutacyjne. Jakich pytań mam jednak unikać? Zawsze mnie intryguje, czy kandydat pali (no ja nie palę i wkurza mnie, jak co godzinę wychodzi ktoś z pracy na przerwę i marnuje czas), albo jak zapytać się, czy ktoś ma już kredyt i dzieci, czy też dopiero ten temat planuje, jak dostanie u mnie umowę o pracę. Czy mogę o to zapytać, albo lepiej – jak mogę o to zapytać?

Rozwiązanie:

Heh, jako rekruter z 10-letnim stażem znam pewne techniki, które może nie gwarantują pewności odpowiedzi na trudne pytania, ale na pewno zwiększają prawdopodobieństwo. Uprzedzę jednak, że nie warto zadawać ich na początku rozmowy, bo muszą wyniknąć naturalnie, w trakcie poprawnie prowadzonej rozmowy kwalifikacyjnej. Żeby jednak je poznać, poznaj najpierw pytania, jakich nie wolno Ci zadać (ze względu na prawo pracy, GIODO, albo po prostu dlatego, że są nieskuteczne i nic nie wnoszą). A potem sobie przeczytaj, jak można z nich wybrnąć.

Jakich pytań nie warto zadawać na rozmowie rekrutacyjnej?

Poszukujemy osoby sumiennej i terminowej. Czy jest Pan/i taką osobą?

Pytanie tendencyjne. Nie mów kogo szukacie. Kto na to pytanie odpowie, że nie jest sumienny? Litości.

Zamiast tego zapytaj, jak kandydat scharakteryzowałby siebie i na jakie atuty jego osoby zwracali uwagę poprzedni pracodawcy. Zweryfikuj referencje osoby, którą planujesz zatrudnić, poprzez rozmowę telefoniczną z poprzednimi pracodawcami. O tym, jak to fajnie zrobić, napiszę zapewne niebawem. Czekaj 🙂

Mówi Pani, że [coś wygląda tak i i tak]. Niekoniecznie tak sądzę, dlaczego Pan/i tak uważa?

Zastanów się najpierw, po co chcesz się spierać z kandydatem. Jeśli chcesz zbadać asertywność czy nonkonformizm, albo sprawdzić, jakie są doświadczenia kandydata, to ok. Ale jeśli po prostu masz inne zdanie, to nie demonstruj tego na rozmowie. To nie jest rywalizacja, kto wyżej siknie.

Szukamy osoby, która potrafi rozliczyć transport międzynarodowy/ opisać schemat działania pompy pod względem technicznym/ wymienić z pamięci nazwy i skutki uboczne leków z grupy beta-blokerów/ … . To jest istotne z punktu widzenia …. , gdyż …. . Czy Pan/i to potrafi?

Tak dużo nie musisz mówić na rozmowie. Wystarczy zadać samo pytanie – Czy Pani potrafi…? Nie musisz każdemu kandydatowi opowiadać, co jest potrzebne w Twojej firmie i dlaczego. Rozmowa kwalifikacyjna, przynajmniej pierwszy etap z kandydatami, którzy słabiej Cię przekonują, nie powinna zdradzać sposobu funkcjonowania Twojej Firmy.

Czy jest Pan/i karany/a?

Nie można zadać, jeśli nie umożliwia Ci tego prawo. Mogą o to pytać osoby, które zatrudniają w policji, sądzie, ministerstwie itp. Wiem, że chciałbyś o to zapytać, a szczególnie chciałabyś, jeśli poszukujesz na przykład niani. Niania często dostaje klucze do domu, ale przede wszystkim troszczy się o Twoje dzieci, więc informacja o karalności mogłaby mieć dla Ciebie znaczenie. Wówczas lepiej poprosić grzecznie kandydatkę o to, by sama takie zaświadczenie przyniosła z policji. Osoby chętne do pracy i uczciwe, przynajmniej zrobią rozeznanie, jak się o taki dokument starać. A to już pewien dobry znak na przyszłość.

Czy ma Pan/i dzieci? W jakim wieku?

Nie możesz o to pytać, bo sugeruje podstawy do dyskryminacji. Możesz za to zapytać, jak spędza czas wolny (nawet w języku obcym, jeśli stanowisko tego wymaga) i rozwinąć temat. Osoby mające rodziny często o tym mówią same. Jeśli stanowisko wymaga nienormowanych godzin pracy czy częstych wyjazdów, możesz upewnić się, czy praca po 18.00 albo wyjazd w delegację na tydzień nie będzie na pewno stanowił problemu i czy nie ucierpi na tym życie prywatne kandydata. Kandydat musi wiedzieć, na co godzi się przychodząc do Ciebie i warto, aby mu uzmysłowić trudności, z jakimi może się borykać. Nie chcesz przecież, aby odszedł po miesiącu, bo sobie nie poradził z połączeniem pracy z życiem rodzinnym.

Czy i kiedy zamierza Pani zajść w ciążę?

Analogiczne pytanie do tego powyżej. Nie możesz zadawać. Wszystko co możesz zrobić, to zobaczyć lub nie obrączkę na palcu kandydatki, ewentualnie sprawdzić, czy adres email, z jakiego odpowiedziała na ogłoszenie, jest tożsamy z jej nazwiskiem, podanym w CV. Inne nazwisko w mailu i inne w CV sugerują niedawne wyjście za mąż.

Czy jest Pan/i mężatką/żonaty?

Nie wolno zadawać. Radź sobie tak, jak w pytaniach wyżej.

Czy pali Pan/i papierosy?

Nie wolno zadawać, chyba, że praca którą oferujesz kategorycznie wyklucza palenie papierosów. Nie wiem, czy dobrym przykładem byłaby tutaj stacja benzynowa, która nie posiada pomieszczenia dla palących. Nie sprawdzałam. Po prostu o to nie pytam, choć staram się zwrócić uwagę na inne aspekty palenia papierosów, powszechnie znane, jak na przykład oddech.

Czy pije Pan/i alkohol?

Mam nadzieję, że pije. Byle z umiarem. Sprawdzaj referencje. Są pewne zawody – głównie branża produkcyjna, budowlana, pracownicy niższego szczebla, które cierpią na pijącą procenty kadrę bardziej niż inne. Raz jeszcze – sprawdzaj referencje.

Jaką ma Pan/i orientację polityczną? A tożsamość seksualną? Tożsamość etniczną?

Nie wolno pytać. Zapomnij. Wędrujesz prosto do PIPu. Zapytaj, jak kandydat odnajdzie się w kulturze pracy w Twojej Firmie. Do mnie, za czasów jak prowadziłam jeszcze klub fitness, zadzwonił kiedyś chętny do pracy instruktor, definitywnie o odmiennej orientacji płciowej. Pewnie niektórym paniom, członkiniom klubu mógłby się spodobać. Ja jednak nie miałam wydzielonej szatni dla mężczyzn (na owe czasy wymóg sanepidowski), więc pana przyjąć nie mogłam. Był nieco zdziwiony. Myślę, że dzięki temu uniknęłam też potencjalnych zarzutów.
Co by Pan/i zrobił/a, gdyby się Pan dowiedział/a, że nie została przyjęta do tej pracy?

Dziwne pytanie. Kiedyś je usłyszałam na rozmowie. Nie wiem, czy kandydat miał pokazać optymizm („Na pewno mnie zatrudnicie!”), czy asertywność („Mam wiele innych ofert pracy”), czy desperację („Musicie. Mam przygotowany stryczek, jak tym razem mi się nie uda wyżywić dzieci”). No dajcie spokój.

 

To tak pokrótce. Znasz inne pytania, które Cię wkurzają, bo może chciałbyś je zadać, ale nie możesz? Napisz.

(fotka z freeimages.com)

 

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *